Tags Posts tagged with "covid-19"

covid-19

327

Grupa 17 badaczy z różnych dyscyplin, od biologii po filozofię, opublikowała artykuł, w którym przekonuje, że wpływ mediów społecznościowych należy traktować jako „dyscyplinę kryzysową”. Media społecznościowe radykalnie zmieniły sposób, w jaki się komunikujemy, i to w niewiarygodnie krótkim czasie.

W nowym artykule opublikowanym w prestiżowym czasopiśmie naukowym PNAS na początku czerwca, zatytułowanym „Zarządzanie globalnymi zachowaniami zbiorowymi”, siedemnastu badaczy specjalizujących się w bardzo różnych dziedzinach, od klimatologów po filozofów, stwierdziło, że naukowcy powinni traktować badanie wpływu technologii na społeczeństwo na dużą skalę jako „dyscyplinę kryzysową”. Dyscyplina kryzysowa to dziedzina, w której badacze różnych dziedzin konsolidują swoje wysiłki i pracują wyjątkowo intensywnie, aby rozwiązać pilny problem społeczny — jak na przykład naukowcy w ramach biologii konserwatorskiej starają się chronić zagrożone gatunki.

Z artykułu wynika, że brak zrozumienia zbiorowych skutków behawioralnych nowej technologii stanowi zagrożenie dla demokracji i postępu naukowego. Badacze zwracają uwagę na to, że firmy technologiczne przechodzą przez trwającą pandemię koronawirusa, nie mogąc powstrzymać „infodemii” dezinformacji, która utrudniła powszechną akceptację stosowania się do środków zapobiegawczych. Autorzy ostrzegają, że jeśli będzie się pogłębiało niezrozumienie, a social media zostaną pozostawione bez żadnej kontroli, wkrótce możemy zmierzyć się z wieloma negatywnymi tego konsekwencjami takimi jak manipulacje w wyborach, choroby, brutalny ekstremizm, głód, rasizm i wojna.

Portal Recode rozmawiał z głównym autorem artykułu, Joe Bak-Colemanem, stażystą z University of Washington Center for an Informed Public, a także ze współautorem Carlem Bergstromem, profesorem biologii na University of Washington, analizując wezwanie do zmiany paradygmatu w sposobie, w jaki naukowcy badają technologię, z której korzystamy na co dzień.

Carl Bergstrom: „Moje oryginalne wykształcenie to epidemiologia chorób zakaźnych, wirusów układu oddechowego. Dzięki temu mogłem podczas pandemii pracować nad sprawami, które są dość ważne z punktu widzenia COVID-19.(…) Odnoszę wrażenie, że szczególnie media społecznościowe – ale także szersza gama technologii internetowych, w tym algorytmy wyszukiwania i reklamy oparte na kliknięciach – zmieniły sposób, w jaki ludzie zdobywają informacje i formułują opinie o świecie. To pokazało, że ludzie są szczególnie podatni na rozpowszechnianie dezinformacji. Odnosząc się do konkretnego przykładu: niewłaściwie wykonany artykuł badawczy może sugerować, że hydroksychlorochina leczy COVID-19. W ciągu kilku dni światowi liderzy promują ten artykuł, a ludzie walczą o ten lek i przez to przestaje być on dostępny dla ludzi, którzy potrzebują go do leczenia innych schorzeń. To stanowi poważny problem zdrowotny. Fragmenty dezinformacji eksplodują z bezprecedensową prędkością w sposób, który nie miałby miejsca przed pojawieniem się mediów społecznościowych. Można stworzyć duże społeczności ludzi, które posiadają konkretne konstelacje wierzeń, które nie są ugruntowane w rzeczywistości. (…) Można tworzyć polaryzację na wiele różnych, nowych sposobów. Można też tworzyć środowisko informacyjne, w którym dezinformacja rozprzestrzenia się organicznie, a konkretne społeczności mogą być szczególnie podatne na ukierunkowaną dezinformację. Nie znamy jeszcze skali tego zjawiska. Nie ma powodu, dla którego dobre informacje wzniosą się na szczyt dowolnego zaprojektowanego przez nas ekosystemu.

„Istnieje błędne przekonanie, kiedy mówimy: „Ekspozycja na reklamy jest zła — to szkodzi”. Ekspozycja na reklamy może, ale nie musi być zła. Nas niepokoi fakt, że ekosystem informacyjny rozwinął się w sposób, w który zdaje się iść niezależnym torem wobec troski o prawdziwość informacji czy wpływu informacji na dobrostan człowieka, demokrację, na zdrowie, na ekosystem. Te kwestie są po prostu pozostawione do rozwiązania, bez zbytniego namysłu lub wskazówek wokół nich.”

Oto kilka interesujących fragmentów zaczerpniętych ze źródłowego artykułu:

„Ani ewolucyjne, ani technologiczne zmiany w naszych systemach społecznych nie pojawiły się w wyraźnym celu promowania globalnego zrównoważonego rozwoju lub jakości życia. Najnowsze rozwijające się technologie, takie jak internetowe media społecznościowe, nie są wyjątkiem — zarówno struktura naszych sieci społecznościowych, jak i wzorce przepływu informacji są kierowane przez decyzje inżynieryjne podejmowane w celu maksymalizacji rentowności. Zmiany te są drastyczne, nieprzejrzyste, skutecznie nieuregulowane i na ogromną skalę.”

„Podstawowy problem jest następujący: czy procesy behawioralne na dużą skalę są samowystarczalne i samokorygujące, czy też wymagają aktywnego zarządzania i wskazówek w celu promowania zrównoważonego i sprawiedliwego dobrostanu? Historycznie te pytania były rozwiązywane w kategoriach filozoficznych lub normatywnych. W tym przypadku opieramy się na naszym zrozumieniu zaburzonych złożonych systemów, aby argumentować, że bez polityki opartej na dowodach i etycznego zarządzania nie można oczekiwać, że ludzka dynamika społeczna przyniesie rozwiązania problemów globalnych lub będzie promować ludzki dobrobyt.”

„Ewolucja kulturowa zachodzi w znacznie szybszej skali czasowej i radykalnie ukształtowała zbiorowe ludzkie zachowanie. Proces ten tylko przyspieszył, a nasze zbiorowe zachowanie występuje teraz w środowisku, które jest definiowane przez ostatnie innowacje w technologii komunikacji (np. media społecznościowe, poczta elektroniczna, telewizja).”

„Nie tylko społeczeństwa na naszą skalę są rzadkie w świecie przyrody; są również często niestabilne ekologicznie tam, gdzie się tworzą. Istnieje wiele możliwych wyzwań, przed którymi stoją takie duże grupy. Niewielkie zasoby, być może wynikające ze zdegradowanych dóbr wspólnych lub przeludnienia, mogą powodować międzygrupową lub międzyosobniczą konkurencję i wojny. Chociaż istnieją dowody na to, że wspólne dobra mogą być zrównoważone, trudno jest to uczynić – szczególnie w skali globalnej.

„Chociaż informacje mogą rozprzestrzeniać się w sposób podobny do choroby, modele muszą również uwzględniać, w jaki sposób jednostki integrują i dostosowują zachowanie, formułują opinie i doświadczają zmian w emocjach w oparciu o informacje z wielu źródeł. W różnych dyscyplinach opracowano wiele powiązanych ze sobą modeli przekazywania informacji i zachowań, w tym złożone zarażanie (obliczeniowe nauki społeczne), konformizm (psychologia, antropologia ewolucyjna), reguła większości (nauki polityczne, fizyka statystyczna), zastosowania i gratyfikacje (komunikacja) oraz uczenie się zależne od częstotliwości (zachowania zwierząt). Praktycznie wszystkie te modele wykazują silną zależność od struktury sieci. W wielu sformułowaniach zmiany gęstości sieci, tworzenie klastrów lub obecność wpływowych osób determinują dynamikę transmisji. Takie zmiany są nieuniknione, gdy grupy przyjmują pewne nowe technologie komunikacyjne.”

„Osoby o rozbudowanej sieci kontaktów mają zbyt duży wpływ i jest mało prawdopodobne, aby ich centralna pozycja była związana wyłącznie z byciem twórcą informacji wyższej jakości. Ich popularność może być natomiast wynikiem kumulacji przewagi lub tendencji do wywoływania reakcji emocjonalnej. Grupy interesów wykorzystują nową technologię komunikacji do rozpowszechniania dezinformacji, co częściowo wyjaśnia, dlaczego negacjoniści klimatyczni są nadreprezentowani w nietradycyjnych mediach cyfrowych. W kontekstach, w których decyzje zależą od dokładnych informacji o świecie, procesy te mogą podważać zbiorową inteligencję lub promować niebezpieczne zachowania, takie jak odmowa szczepienia.”

„Ponieważ koszty przekazywania fałszywych informacji maleją, poszczególne podmioty i jednostki są w stanie czerpać większe korzyści ideologiczne i polityczne z jawnych kłamstw. Część społeczeństwa lub konkretne społeczności wielokrotnie narażone na fałsz mogą je normalizować lub nie mieć dostępu do środowiska informacyjnego zdolnego do oddzielenia faktów od fikcji. Usunięcie filtrów, które sprzyjają  informacjom wysokiej jakości w połączeniu z szybkim rozpowszechnianiem nieprawdziwych doniesień, może stanowić jedno z większych zagrożeń dla ludzkiego dobrobytu (…).”

„Sugerujemy, że istnieje pilna potrzeba stworzenia odpowiednika przysięgi Hipokratesa dla każdego, kto studiuje lub interweniuje w zachowania zbiorowe, czy to ze środowiska akademickiego, czy z firm zajmujących się mediami społecznościowymi i innych firm technologicznych. Decyzje, które mają wpływ na strukturę społeczeństwa, nie powinny być podyktowane interesem poszczególnych podmiotów, ale wartościami takimi jak nieszkodzenie, życzliwość, autonomia i sprawiedliwość. W zakresie, w jakim wartości i potrzeby różnią się w zależności od jednostki i kontekstu kulturowego, decyzje te będą wymagały starannego rozważenia lub rozwiązań dostosowanych do kontekstu”.

Źródła:

https://www.vox.com/recode/2021/6/26/22550981/carl-bergstrom-joe-bak-coleman-biologists-ecologists-social-media-risk-humanity-research-academics

https://www.pnas.org/content/118/27/e2025764118

 

251

Irina Yagodkina, zastępca Naczelnego Lekarza Międzyrejonowego Szpitala Klinicznego w Abakan, opublikowała obszerny post na temat szczepień na swojej stronie na Facebooku.

– „Zaszczepić się czy nie? Oto jest pytanie!”: Tak można sparafrazować słynny klasyk. Niestety bzdury, które czasem słyszy się i czyta o szczepionce, po prostu „rozrywają” mózg. Zwłaszcza jeśli pochodzą z ust moich kolegów lekarzy. Nie mówię o chipowaniu i przymusowej sterylizacji populacji za pomocą szczepionki. To po prostu klasyka wojny informacyjnej: „Im bardziej potworne kłamstwo, tym chętniej w nie uwierzą” – to hasło osławionego Goebbelsa.

Zaczęło jednak pojawiać się coraz więcej publikacji, w których szczepienia przeciw COVID-19 stały się częścią „teorii spiskowej”, wypowiedzi znanych i szanowanych ludzi zaszkodziły idei szczepień, choć niektóre z tych wypowiedzi publikowano rzekomo długo przed pojawieniem się COVID-19.

Nie będę nawet próbowała nikogo przekonywać, a oto dlaczego: proponuję, aby przeciwnicy szczepień zapoznali się z teorią doboru naturalnego Karola Darwina (1809-1882). Wtedy nie było globalizacji i przemysłowo uwarunkowanej katastrofy ekologicznej, ale najwyraźniej Karola Darwina można również uznać za „predyktora” wydarzeń związanych COVID-19. Jego teoria mówi tylko o tym, że przetrwają ci, którzy dostosowują się do środowiska i realnych zagrożeń dla ludzkiej egzystencji (jako jednostki i jako część gatunku ludzkości), a mianowicie:

– Czy COVID-19 jest zagrożeniem? Pewnie!

Ponieważ wszyscy byliśmy świadkami rozwoju epidemii na przykładzie krewnych i przyjaciół. Jest to powszechnie zrozumiane (z wyjątkiem nihilistów, nie tylko COVID-19, ale wszystkiego, nawet tego, co oczywiste).

– Czy istnieje sposób na przetrwanie w tym zagrożeniu (tj. przystosowanie się)? Pewnie!

Mówimy o barierze między infekcją a osobą, na którą ta infekcja ma destrukcyjny wpływ.

Otrzymaliśmy metody ochrony:

1. Bariera zewnętrzna:

-maski, rękawiczki, środki dezynfekujące itp.

2. Bariera wewnętrzna:

– od infekcji zawsze był jeden: odporność.

Szczepienie jest sposobem na wygenerowanie specyficznych „bojowników komórek”, które dosłownie działają jako „łapacze” wirusów, które dostały się do organizmu, uniemożliwiając im przedostanie się do konkretnych komórek i rozpoczęcie procesu reprodukcji, a co za tym idzie niszczenia człowieka.

Przedstawiłam to wszystko w prymitywnej formie tylko z jednego powodu: artykułów naukowych o konieczności szczepień jest aż nadto, ale wiele z nich jest tak zawiłych, że nawet ja, jako lekarz, a nie immunolog, muszę przypomnieć sobie kilka dyscyplin, które studiowałam w instytucie, aby zrozumieć treści autorów tych artykułów.

Dalej – witajcie w samym procesie doboru naturalnego, proszę Państwa! Wszystko jest bardzo proste:

Ci, którzy ignorują potrzebę ochrony, dostają infekcję jeden od drugiego. Od tego czasu wszystko zależy od rezerw zdrowia samej osoby, aby poradził sobie z powikłaniami wirusa wpływającymi na jego organizm oraz zdolnością jego lekarza prowadzącego do prawidłowego i wczesnego diagnozowania i leczenia. Nie jest faktem, że ty i twój lekarz będziecie w stanie zawsze wygrać tę walkę i wyjść z niej bez utraty zdrowia. Oznacza to, że w tej bardzo naturalnej selekcji możesz stać się „słabym ogniwem”. A ci, którzy otrzymali „tarczę” w postaci szczepionki odpornościowej spotkają się z infekcją, pokonując ją kaszlem, tak jak w przypadku zwykłego ARVI (ostra infekcja wirusowa dróg oddechowych – przyp.red.), i będą dalej żyć bez obawy, że „rzucą się” w jedną z kolejnych „fal” COVID-19.”

673

Justyna Socha- jedna z głównych twarzy polskiego ruchu antycovidowego, a zarazem asystentka posła Konfederacji Grzegorza Brauna, w jednym ze swoich ostatnich postów na Facebooku porównała obecną sytuację w Polsce z sytuacją panującą podczas wojny w gettach żydowskich.

Cytując fragmenty artykułu Diany Walawender opublikowanego na portalu Historia.org.pl oraz książki Urszuli Glensk „Hirszfeldowie: zrozumieć krew”, caryca antycovidowców w atmosferze grozy buduje analogie odnoszące się do szczepionek lub kwarantanny, a także stwierdza, że można porównać niektórych polskich ekspertów medycznych do lekarzy nazistowskich. Wpis zawiera również sugestie, że nie wyciągnęliśmy żadnych wniosków z wydarzeń okresu II wojny światowej, a historia właśnie zatoczyła koło.

 

528

W miarę rozwoju pandemii COVID-19 psychologowie i eksperci od dezinformacji badają, dlaczego pandemia doprowadziła do pojawienia się tak wielu teorii spiskowych. Część z tych teorii doskonale przekonała wielu ludzi do unikania zakrywania twarzy, dystansowania społecznego czy szczepień.

Zjawisko kwestionowania zasadności stosowania szczepionek nie jest czymś nowym. Amerykański portal Associated Press przytacza historię Daniela Robertsa, 29-letniego mężczyzny z Tennessee, który nie otrzymał żadnej szczepionki, odkąd skończył sześć lat. Jego rodzice uczyli go, że szczepionki są niebezpieczne, a kiedy pojawiła się pandemia koronawirusa, nazwali ją mistyfikacją, zaznaczając jednocześnie, że to szczepionka stanowi prawdziwe zagrożenie. Kiedy w zeszłym miesiącu Roberts otrzymał zastrzyk ze szczepionką COVID-19 w sklepie Walmart, wydawało się, że to jego ucieczka od przeszłości.

„W tym kraju zmarło pięćset tysięcy osób. To nie jest mistyfikacja ”- stwierdził w wywiadzie Roberts. Opowiadał o teoriach spiskowych, w które wierzy jego rodzina i przyjaciele. „Nie wiem, dlaczego sam w nie nie uwierzyłem” – powiedział. „Chyba zdecydowałem się wierzyć faktom”.

Eksperci od dłuższego czasu próbują znaleźć związek pomiędzy przekonaniami o spiskowym charakterze pandemii COVID-19 a uzależnieniem od mediów społecznościowych jako głównego źródła informacji. Odkrywają przy tym, że teorie spiskowe dotyczące COVID-19 dają ludziom fałszywe poczucie wzmocnienia. Oferując „ukryte” wyjaśnienia, dają wierzącemu poczucie kontroli w sytuacji, która wydaje się szokująca.

Mniej więcej jeden na czterech Amerykanów stwierdziło, że wierzy, iż pandemia została „zdecydowanie” lub „prawdopodobnie” wywołana celowo. Te informacje pochodzą z raportu Pew Research Center z czerwca 2020 r. Inne teorie spiskowe koncentrują się na ograniczeniach ekonomicznych i bezpieczeństwie szczepionek. Coraz częściej nieprawdziwe doniesienia powodują problemy w świecie rzeczywistym.

W styczniu działacze antyszczepionkowi zmusili do zamknięcia na jeden dzień centrum szczepień w Los Angeles. W Europie spalono prawie 80 wież nadawczych z powodu rozpowszechnienia teorii, że infekcję powodowały sygnały sieci 5G. W innych miejscach atakowano pracowników medycznych, a jeden z farmaceutów zniszczył dawki szczepionek. Ponadto setki ludzi zmarło po zażyciu chemikaliów, które uważali za lekarstwa.

Najpopularniejsze teorie spiskowe często pomagają ludziom wyjaśnić złożone wydarzenia, kiedy prawda może być zbyt trudna do zaakceptowania. Te informacje pochodzą od Helen Lee Bouygues, założycielki i prezes Fundacji Reboot w Paryżu. Fundacja bada i dąży do popularyzacji krytycznego myślenia w dobie internetu.

Takie teorie często pojawiają się po ważnych lub przerażających czasach w historii: lądowaniu na Księżycu, atakach 11 września czy zabójstwie prezydenta USA Johna F. Kennedy’ego.

„Ludzie potrzebują wielkich wyjaśnień wielkich problemów i wielkich wydarzeń na świecie” – twierdzi John Cook.  Jest kognitywistą i ekspertem w dziedzinie teorii spiskowych na Uniwersytecie Monash w Australii. Jego zdaniem proste wyjaśnienia są po prostu niezadowalające z psychologicznego punktu widzenia.  Wytłumaczenie przyczyn pandemii oparte jedynie na patogenie pochodzącym od nietoperzy lub zjawisku „mokrych targów” w Chinach jest jego zdaniem niezadowalające psychicznie”. Cook uważa, że ta motywacja jest na tyle silna, że ​​ludzie często wierzą w sprzeczne ze sobą teorie. Dla przykładu wspomniany wcześniej Daniel Roberts powiedział, że jego rodzice na początku myśleli, że COVID-19 jest spowodowany przez wieże sieci komórkowych. Następnie zdecydowali się na wersję, że wirus to mistyfikacja. Jedyne wytłumaczenia, których nie zaakceptowali, pochodziły od ekspertów medycznych.

Zaufanie w oficjalne przekazy było dodatkowo naruszane przez fałszywe oświadczenia przywódców, takich jak byłego prezydenta USA Donald Trump. Trump wielokrotnie powtarzał, że wirus nie jest niebezpieczny. I sugerował stosowanie ….wybielacza, chemicznego środka czyszczącego, jako kuracji. Ponadto były prezydent USA publicznie podważał zdanie ekspertów do spraw zdrowia swojej administracji. Analiza danych przeprowadzona przez naukowców z Cornell University wykazała, że zachowania ​​Trumpa były jednym z najpoważniejszych czynników popularyzujących fałszywe teorie o koronawirusie. Badania pokazują również, że konserwatyści częściej wierzą w teorie spiskowe lub dzielą się dezinformacją dotyczącą COVID-19.

Badacze zastanawiają się nad tym, co kieruje przyjaciółmi lub rodziną, którzy dają wiarę fake-newsom. Znajdują też możliwe rozwiązania większego problemu dezinformacji w internecie. Obejmują one silniejsze wysiłki firm zajmujących się mediami społecznościowymi i być może odpowiednie zmiany przepisów. Eksperci twierdzą również, że konieczne jest propagowanie umiejętności krytycznego myślenia i decydowania o tym, które wiadomości są oparte na faktach, ponieważ internet staje się głównym źródłem informacji.

W ostatnich latach popularny stał się pomysł zwany teorią szczepień. Inokulacja to inny termin określający szczepienie. Teoria zakłada używanie gier online lub samouczków, aby nauczyć ludzi krytycznego myślenia o informacjach. Jeden z przykładów pochodzi od naukowców z Cambridge University. Stworzyli grę online Go Viral!, która uczy graczy, zmuszając ich do tworzenia własnych, wprowadzających w błąd materiałów. Badania pokazują, że gry zwiększają odporność na dezinformację online. Ale podobnie jak w przypadku wielu szczepionek, skutki są tymczasowe. To prowadzi naukowców do zwiększenia wysiłków nad opracowaniem rozwiązań, które pozwolą uczynić te nawyki bardziej trwałymi.

RANDOM POSTS

1489
W ostatnich latach rośnie zainteresowanie czynnikami psychologicznymi, które napędzają popularność teorii spiskowych. Ludzie mogą być podatni na teorie spiskowe, gdy pozwalają one zaspokoić ważne...